Łęg przeprawa

50°09'1.38" N, 18°14'12.11" E

Leng

28 Kwieceń 1810
o szóstej rano w pogodny, wiosenny dzień po raz pierwszy wyruszam na piechotę do Pogrzebienia. W Łęgu przeprawiłem się łódką przez Odrę, a potem wśród śpiewu różnych ptaków przemierzałem piękny dębowy las pełen kwitnących krzewów.

14 Czerwiec 1810
po piątej, w piękny poranek, wyszedłem razem z Wilhelmem przez ogród.
W Łęgu przeprawiliśmy się promem i szliśmy po drugiej stronie Odry do Raciborza przez urokliwe pola i łąki, skąd rozpościerał się piękny widok na Brzeźnicę, Miedonię itd.
Wilhelm poszedł do zamku, a ja na lewo do Pogrzebienia.
(…)
W oddali burza z piorunami. Strach. Kroczyłem naprzód w bojowym nastroju,
przeciąłem raciborskie przedmieście, na łąkach naprzeciwko Miedoni zabłądziłem,
musiałem więc przebrnąć przez starą Odrę i w końcu o zachodzie słońca znalazłem się w Łęgu, gdzie skorzystałem z przewozu.
Cała łubowicka kompania czekała na mnie po tamtej stronie rzeki.

 

28 April 1810
Machte ich mich bei einem vollkommen heiteren Frühlingstage gen 6 Uhr des Morgens
zu Fuß das erste Mal nach Pogrzebin auf.
Bei Leng ließ ich mich über die Oder schiff en, ging unter dem Gesänge aller
Vögel durch den schönen Eichwald voll blühender Sträucher

14 Juni 1810
Ging ich früh nach 5 Uhr an einem sehr schönen Morgen mit Wilhelm
oben durch den Garten hinaus. Wir ließen uns bei Leng überschiffen und gingen nun jenseits
der Oder durch die angenehmen Wiesen und Felder mit den schönen Aussichten auf Brzesnitz, Niedane etc. immer an der Oder fort nach Ratibor zu. Wilhelm ging hier aufs Schloss,
ich links nach Pogrzebin,
(…)
Ein Gewitter zog unten in der Ferne. Furcht.
Ich schritt nun allein martialisch zu, durchschnitt die Ratiborer Vorstadt, verirrte mich Niedane gegenüber in dem Wiklicht, so dass ich durch die alte Oder waten musste,
und kam endlich bei Sonnenuntergang bei Leng an, wo ich mich überschiff en ließ, während
alle Lubowitzer am jenseitigen Ufer schon meiner warteten.