15 05 1805
Unternahmen wir eine kleine Spazierreise nach Merseburg … von Halle, nach 12 Uhr
zu Mittag. Ich, Wilhelm, Strachwitz u. Fritsch der Dünne ritten, Wilhelm in seinen Kanonen
u. Pfundsporen, Strachwitz u. Fritsch in Helmen u. völligen Burschenwichs Thiel, Leyfer u.
Brüher aber fuhren auf einem Einspänner. Auf dem Wege hatten wir viel Spaß mit einem
Offizier, den wir im Carriere überritten, und kamen endlich gen 2 Uhr in Merseburg an. Hier
labten wir uns mit Schokolade u. Kuchen, u. besuchten dann die hiesige uralte merkwürdige
Kirche, wo wir uns die Kanzel, worauf D. Luther predigte, Luthers Meßgewand, das ihm
sein Käthchen gesteckt hat, Kaiser Heinrichs Grabmal und Prachtornat, den Mantel der
Heiligen Kunigunde, u. ein uraltes katholisches Altar u. s. w. ansahen. Darauf begaben wir
uns ins Theater, welches mitten in einem schönen Parke liegt. Auch hier hatten wir
Gelegenheit den Respekt zu bemerken, den man vor Haller Studenten hat. Wir sahen uns
nämlich ungehindert im Theater die Garderobe u. die Bühne selbst an. Nach geneigten
Stücke aber riefen wir, ohngeachtet des elenden Spiels einen Acteur heraus u. machten uns
endlich gegen halb 9 wieder auf den Rückweg nach Halle.
15 05 1805
Wybraliśmy się na małą spacerową wyprawę do Merseburga… z Halle, po godzinie 12 na obiad. Ja, Wilhelm, Strachwitz i Fritsch Chudy jechaliśmy konno – Wilhelm w swoich kanonierkach i ostrogach funtowych, Strachwitz i Fritsch w hełmach i pełnym żołnierskim rynsztunku; Thiel, Leyfer i Brüher natomiast jechali jednoprzęgowym powozem. Po drodze mieliśmy wiele zabawy z pewnym oficerem, którego w galopie wyprzedziliśmy, i wreszcie około godziny 2 dotarliśmy do Merseburga. Tutaj posililiśmy się czekoladą i ciastem, a następnie odwiedziliśmy tutejszy bardzo stary i osobliwy kościół, gdzie obejrzeliśmy ambonę, z której dr Luter głosił kazania, szatę mszalną Lutra, uszytą mu przez jego Käthchen, grobowiec cesarza Henryka i jego wspaniały strój, płaszcz świętej Kunegundy oraz bardzo stary katolicki ołtarz itd. Potem udaliśmy się do teatru, który leży pośrodku pięknego parku. Również tutaj mieliśmy okazję zauważyć szacunek, jakim darzy się studentów z Halle. Mogliśmy bowiem bez przeszkód obejrzeć w teatrze garderobę i samą scenę. Po zakończeniu przedstawienia wezwaliśmy – mimo nędznej gry – jednego z aktorów, a w końcu około wpół do dziewiątej wyruszyliśmy z powrotem w drogę do Halle.