Radoszowy

50°12'33.03" N, 18°02'48.76" E

Radoschau

11 05 1801
pojechałem do Radoszów.
01 09 1803
tata wraz z panem Heintze i Jurczikiem udał się do Radoszów w sprawach majątkowych.
10 09 1803
nasz ojciec udał się o godzinie dziesiątej do Radoszów, gdyż nie przeżyłby śmierci Louisel ani wszystkich smutnych następstw bez szkody dla swego zdrowia. Towarzyszyliśmy mu obaj aż
do gaju w Czerwięcicach.
Po obiedzie pojechaliśmy, ja i Wilhelm oraz pan Schöpp, do Radoszów, aby powiadomić tatę o śmierci Louisel. Musieliśmy przejść pół drogi pieszo. Wiadomość ta bardzo wstrząsnęła ojcem, gdyż odjechał z Łubowic z niejaką nadzieją. Zostaliśmy tu na noc.
14 09 1803
tato wrócił z Radoszów.
26 03 1804
wczesnym rankiem pojechaliśmy do Radoszów do papy. Ponieważ „kiełbasę” zostawiliśmy przed bramą, zaskoczyliśmy ojca, więc i tu scena powitania była nie mniej interesująca. Po południu wróciliśmy z tatą do domu.


11 05 1801
Nach Radoschau gefahren.
01 09 1803

Ging der Papa nebst dem Herrn Heintze und Jurczik nach Radoschau zur Übernahme.
10 09 1803
so begab sich unser Vater, welcher den Tod der Louise und alle die traurigen Folgen desselben nicht ohne Nachteil seiner Gesundheit hätte ertragen können, gegen 10 Uhr früh allein nach Radoschau, wohin wir beide ihn bis in den Czerwientzitzer Busch begleiteten.
Nach dem Essen fuhren wir beide nebst dem Schöpp nach Radoschau, um auch den
Papa von dem Tode der Louise zu benachrichtigen. Wir mussten aber den halben Weg zu Fuß gehen und erschreckten den Papa mit dieser Nachricht nicht wenig, da er Lubowitz doch noch mit einiger Hoff nung verlassen hatte. Hier blieben wir über Nacht.
26 03 1804
Früh nach Radoschau zum Papa, wo es, da wir die Wurst120 vor dem Tore stehen ließen, eine nicht minder interessante Überraschungsszene gab. Nachmittags mit demselben nach Hause gefahren.

Ładowanie mapy...